Komisja Gospodarki Przestrzennej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa Rady Miejskiej Sandomierza negatywnie zaopiniowała projekt uchwały pozwalającej Ostrowieckiemu Kombinatowi Budowlanemu na budowę kolejnych bloków przy ul. Okrzei w trybie tzw. ustawy Lex Deweloper. Teraz decyzja należy do rady miasta.
Jak to zwykle bywa podczas rozpatrywania drażliwych i problematycznych spraw, merytoryczna debata była przeplatana słownymi wycieczkami w kierunku władz Sandomierza, urzędników magistratu.
Obradom, a w zasadzie debacie przysłuchiwał się zastępca burmistrza Sandomierza. Janusz Stasiak jest za wyrażeniem zgody deweloperowi na budowę ale pod warunkiem nieodpłatnego przekazania przez dewelopera, gruntu pod drogę.
W głosowaniu nad opinią wzięło udział 6 członków komisji. 4 z nich projekt uchwały oceniono negatywnie. Dwóch go poparło.
Zaskoczony i zdziwiony decyzją członków komisji był Andrzej Zajączkowski, prezes Ostrowieckiego Kombinatu Budowlanego.
Szkoda, że szermierki na argumenty nie było za wiele. Trudno się dziwić stojącym w przeciwnych narożnikach ringu przedsiębiorcom, którzy walczyli o własne interesy, czyli o dochody i zyski. Mieszkańcy ul. Kruczej też mają prawo obawiać się, że po zabetonowaniu kolejnej części gruntu będą zalewani nawet przez kanał sanitarny, tak jak to miało miejsce po ostatniej ulewie. Miasto budując tzw. obwodnicę odciąży ruch samochodowy na ulicy Okrzei.
Każda ze stron przedstawiała mniej lub bardziej przekonujące argumenty.
Teraz z problemem zmierzy się cała rada miasta i musi to zrobić najpóźniej do 17 sierpnia.











