Policjanci i pan Andrzej uratowali w Sandomierzu kobietę, którą niósł nurt Wisły. W akcji pomagali im strażacy. W poniedziałek wszyscy odebrali podziękowania od władz miasta i powiatu.
10 czerwca służby zostały zaalarmowane, że w okolicach mostu w Sandomierzu tonie w Wiśle kobieta. Pierwszy tonącej z pomocą ruszył pan Andrzej, który też powiadomił służby. Po chwili wsparli go policjanci sierż. Tobiasz Kobylański oraz post. Bartosz Woźniak, którzy byli w tym czasie najbliżej miejsca zdarzenia. W trójkę wydobyli 39 -latkę z rzeki.
W tym samym czasie na brzeg od strony Sandomierza podjechały cztery zastępy strażaków. Strażacy łodzią przetransportowali kobietę do miejsca gdzie stała karetka pogotowia i przekazali ją ratownikom.
Za sprawnie przeprowadzoną akcję ratunkową jej bohaterowie zostali nagrodzeni przez samorządy królewskiego miasta Sandomierz.
Uroczystość odbyła się w poniedziałek w sandomierskim ratuszu.
Policjanci nie czuli się wielkimi bohaterami. Przyznali, że wykonywali zadanie, trochę inne niż te z jakimi mają do czynienia w codziennej służbie. Mundurowi podkreślili, że w tej akcji ratunkowej bardzo pomogła im dokładna informacja.
Niestety Pan Andrzej nie uczestniczył w ceremonii podziękowania za uratowanie 39 -latki.
Wyrazy wdzięczności dla strażaków za sprawną akcję, odebrał bryg. Piotr Krytusa, komendant powiatowy PSP w Sandomierzu
Starosta Piwnik oraz szef sandomierskich strażaków poprosili aby nie być biernym, kiedy ktoś potrzebuje pomocy.




