Od odśpiewania „Roty”, „Jak to na wojence ładnie” rozpoczął się VII Marsz Powstańców Styczniowych z Kurozwęk do Staszowa. Za nim piechurzy wyruszali na trasę, odmówiono modlitwę, delegacje złożyły wiązanki kwiatów i zapaliły znicze na powstańczej mogile w Kurozwękach, przy której wartę honorową zaciągnęli Strzelcy i rekonstruktorzy. W tegorocznej edycji marszu wzięło udział około 300 osób.
Choć w upamiętnieniu bohaterów narodowych nie brakowało dorosłych, to największą grupę stanowili uczniowie szkół podstawowych i średnich z terenu miasta i gminy Staszów. Dla nich było to piękna, żywa lekcja historii.
Licznie reprezentowany był staszowski hufiec ZHP. Zuchy i harcerze chętnie uczestniczyli w wyjątkowej zbiórce.
Nie mogło zabraknąć samorządowców dla których udział w uroczystościach był obowiązkiem.
Starosta Zgrzywa był wdzięczny młodzieży szkolnej za udział w obchodach, przyznając, że mundury dodają kolorytu ale także podnoszą rangę marszu.
Z historyczną pasją i iskrą w oku o wydarzeniach z czasów powstania jakie rozegrały się na ziemi strażowskiej opowiadał dr Dariusz Kubalski.
Młodzi maszerowali głównie z patriotycznego obowiązku.
Uczniowie maszerowali także w nagrodę za wygranie konkursu historycznego o powstaniu styczniowym w Staszowie i okolicach.
Tradycyjnie już o bezpieczeństwo uczestników zadbali staszowscy policjanci.

















