Zarząd Powiatu Staszowskiego pozostaje na stanowisku. Wniosek o jego odwołanie nie uzyskał wymaganej większości trzech piątych ustawowego składu rady. Za odwołaniem zarządu głosowało 10 radnych, przeciw było 9.
Wśród głosujących za odwołaniem znalazła się przewodnicząca Rady Powiatu Jolanta Wójtowicz. Jak tłumaczyła w rozmowie z mediami, decyzję podjęła z powodu – braku odpowiedniej współpracy i wsparcia jej działań ze strony zarządu.
O losach głosowania zdecydowała między innymi postawa radnej Anny Niziałek. W czerwcu wstrzymała się od głosu podczas głosowania nad wotum zaufania dla zarządu, tym razem zagłosowała przeciw jego odwołaniu. Jak podkreśliła, „żółte światło”, które wcześniej pokazała zarządowi, po wielu rozmowach zamieniła na „zielone światło”.
Starosta staszowski Romuald Zgrzywa przyznał, że od początku kryzysu nie miał sobie nic do zarzucenia. Podkreślił, że zawsze traktował samorząd powiatowy jako dobro wspólne i działał na rzecz rozwoju regionu.
Z kolei wicestarosta Leszek Guzal całą sytuację określił jako działania motywowane wyłącznie względami politycznymi.
Po dzisiejszym głosowaniu układ sił w Radzie Powiatu Staszowskiego pozostaje bez zmian. Koalicję tworzą radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Stronnictwa Piast Ziemi Staszowskiej, którzy dysponują 10 mandatami. Opozycję stanowią radni wybrani z list Polskiego Stronnictwa Ludowego, Platformy Obywatelskiej oraz komitetu Aktywni dla Samorządu.













