Po raz 6. obchodzono staszowskiego Hubertusa. Tegoroczne świętowanie było wyjątkowo bogate, bo przypadło w 100. rocznicę powstania Polskiego Związku Łowieckiego. Myśliwi i osoby cywilne odebrały odznaczenia i okolicznościowe statuetki. W kierunku myśliwych popłynęły życzenia i podziękowania od samorządowców i parlamentarzystów.
Było mnóstwo pysznego jadła przygotowanego przez leśników, koła łowieckie i koła gospodyń.
Jak zawsze z roli gospodarza i współorganizatora święta, doskonale wywiązała się gmina Staszów. Samorząd starał się tym bardziej ze względu na 100. rocznicę powstania Polskiego Związku Łowieckiego.
W obchodach staszowskiego Hubertusa wzięła po raz kolejny udział Anna Krupka, wiceminister sportu i turystyki.
Poseł Czesław Siekierski podkreślił, że uroczystość w pięknej formule należy się z myśliwym.
Łowiectwo, to nie tylko polowania.
Wydarzenie przyciągnęło sympatyków łowiectwa, ale także licznych wystawców.
Pożywienia było zdecydowanie więcej, a szacunek budził olbrzymi pełen zupy gulaszowej kocioł. Rodem z Węgier przysmak dla 1200 osób przygotował Leszek Kosior. Najlepszy kucharz wśród myśliwych przyznał, że nie tak trudno przygotować potrawę dla tak dużej liczby osób.
Przygotowanie do gotowania w kotle pod nazwą „dobre z lasu” rozpoczęły się w dwa dni wcześniej. Samo gotowanie w parku nad Zalewem nad Czarną trwało kilka godzin. W kotle znalazło się:
Po raz pierwszy Nadleśnictwo Staszów oprócz edukacji, przygotowało poczęstunek, promujący produkty „Dobre z lasu”.
Kola gospodyń przygotowały jak zawsze bogatą ofertę kulinarną. Dodatkowo rywalizowały o palmę pierwszeństwa w konkursie na „Najsmaczniejszy kotlet z dziczyzny”.
Tak przyrządzone kotlety, dały drugą lokatę w smacznej rywalizacji KGW z Wiśniowej Poduchownej.
Udział w łowieckim święcie dla myśliwych z Koła Łowieckiego „Szarak” z Bogorii jest niejako obowiązkiem, także ze względu na teren na jakim koło gospodarzy.
Koło z Bogorii zaprezentowało wystawę i częstowało potrawami z dziczyzny.
Były pokazy psów myśliwskich, sokolnicze, występy artystyczne i najważniejsze, dobra zabawa.
















































