To, że dużo osób wzięło udział w spotkaniu autorskim Andrzeja Nowaka – Arczewskiego, podczas którego promował on drugie wydanie książki „My z pałacu”, to jak nic nie powiedzieć. Dom Muzealny w Opatowie gdzie odbyła się promocja, pękał w szwach. Z okazji spotkania z wybitnym reportażystą skorzystały władze samorządowe, Rafał Karski potomek byłych właścicieli rezydencji i majtku Włostów, przedstawiciele polskiego ziemiaństwa oraz czytelnicy i osoby interesujące się historią regionu.
Drugie wydanie pozycji o pałacu Karskich jest o wiele bogatsze, dodaje autor.
W „My z pałacu” Nowak-Arczewski stara się odpowiedzieć na trudne pytania: kiedy, przez kogo i dlaczego, ta przepiękna ziemiańska rezydencja została zniszczona.
Nowak-Arczewski napisał dzieje pałacu do dnia dzisiejszego. Teraz karty historii rezydencji rozpoczyna zapisywać opatowskie starostwo.
Zakup ruin pałacu przez starostwo to zdaniem prezesa Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego trafne rozwiązanie.
Włostowska rezydencja jest typowym przykładem braku poszanowania własności i mentalności jaką ludziom niejako narzucał socjalizm.
Rafał Karski po trosze rozumie i usprawiedliwia ludzi, za sprawą których pałac popadł w ruinę.
O obecności rodziny Karskich na Ziemi Włostowskiej nie zapomina samorząd Lipnika.
















