Problemy demograficzne, odpływ młodych mieszkańców i brak nowych miejsc pracy zdominowały dyskusję podczas wtorkowej sesji absolutoryjnej Rady Powiatu Sandomierskiego. Mimo krytycznych uwag ze strony części radnych, zarząd powiatu otrzymał zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 rok. Oba głosowania nie były jednak jednogłośne.
Za udzieleniem zarządowi wotum zaufania zagłosowało 13 radnych. Od głosu wstrzymali się radni klubu PiS: Jacek Toś, Katarzyna Słonina i Marek Kwitek. Absolutorium poparło natomiast 14 radnych. Jacek Toś i Katarzyna Słonina ponownie wstrzymali się od głosu.
Jacek Toś wyjaśnił, że decyzja o wstrzymaniu się od głosu to jedynie „pogrożenie palcem” i zwrócenie uwagi na to, że radni z klubu PiS mają swoje zdanie na temat zarządzania powiatem.
Radny Jacek Toś podkreślał, że samorząd powinien podejmować działania, które zatrzymają młodych ludzi w regionie.
Katarzyna Słonina, która również dwukrotnie wstrzymała się od głosu, wyjaśniła, że jej decyzja wynika z braku jasno wyznaczonych celów przez zarząd powiatu. Jej zdaniem podejmowane działania mają charakter zachowawczy.
Jak podkreślił starosta sandomierski powiat ma w planach kolejne duże inwestycje, które mają na celu dalszy rozwój. Jak dodał powiat ma dobrą sytuację finansową. Ubiegły rok pomimo wielu inwestycji udało się zakończyć nadwyżką budżetową.
Wśród największych inwestycji jakie udało się rozpocząć lub zrealizować w 2025 roku należy uwzględnić budowę ZOL-u, uruchomienie ŚDS-u w Klimontowie oraz budowę kolejnego Domu Dziecka w Łoniowie. Nie sposób pominąć ważnych działań inwestycyjnych w sandomierskim szpitalu, inwestycji drogowych oraz tych związanych z zapleczem edukacyjnym powiatowych szkół.



















