Od dziś pamięć o tragicznych wydarzeniach z 1942 roku, kiedy to ze stacji kolejowej w Jasicach wywieziono do obozów zagłady blisko 20 tysięcy osób, będzie już namacalna.
Październik 1942 roku zmienił te tereny na zawsze. To stąd, z rampy kolejowej w Jasicach, hitlerowcy odprawiali transporty śmierci, wywożąc ludność żydowską Opatowa, Tarłowa czy Ożarowa wprost do komór gazowych Treblinki. Przez dekady to miejsce czekało na godne upamiętnienie. Pomysł zrodził się cztery lata temu, podczas obchodów osiemdziesiątej rocznicy likwidacji opatowskiego getta. Dziś idea stała się kamiennym symbolem.
W wydarzeniu uczestniczyła czterdziestopięcioosobowa grupa. Wśród nich znaleźli się potomkowie opatowskich Żydów, którzy na ten dzień przybyli z Kanady i Stanów Zjednoczonych. Całą budowę monumentu sfinansował jeden z synów ocalałych z Holokaustu. Wizualną formę tej pamięci nadał znany lokalny artysta plastyk Adam Hanuszkiewicz.
Uroczystość zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Opatowskiej, wspierane przez międzynarodowe organizacje zrzeszające przyjaciół Opatowa oraz Fundację BOŻnica z Ożarowa. Dla zaangażowanych w przywracanie pamięci to dzień, w którym historia oficjalnie odzyskała swój głos. Prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Opatowskiej nie ma wątpliwości, że dbanie o tę przeszłość to nasz wspólny, moralny obowiązek.
Kamienny monument, który dziś został odsłonięty to dowód na to, że choć od tragicznego października 1942 roku minęły dekady, pamięć o dwudziestu tysiącach istnień ludzkich ostatecznie wygrała z zapomnieniem.













