Prezentował przebogatą ofertę Kiermaszu Wielkanocnego starosta opatowski Tomasz Staniek. Starosta nie przesadził. Było kolorowo, smacznie, pięknie i radośnie.
„Wszachowianki” podzieliły się recepturą na zakwas do barszczu.
Karta potraw i ozdób oferowanych przez koło gospodyń ze Strzyżowic była naprawdę imponująca.
Aby stoisko prezentowało się efektownie panie z koła ze Strzyżowic musiały się trochę napracować.
Święta to czas skupienia, modlitwy, oczyszczenia duchowego ale też czas spotkań, rozmów biesiadowania, podkreśliła Małgorzata Jalowska, wicestarosta opatowski.
Przewodnicząca rady powiatu opatowskiego żałowała, że niestety odchodzimy od świątecznych spotkań w gronie wielkich rodzin.
Luminarzy samorządów ale także mieszkańców zapytaliśmy jakie obowiązki i jakie prace są ich domeną podczas świątecznych przygotowań.
Najchętniej kupowano potrawy i to niekoniecznie te, na świątynny stół.
Uczestników kiermaszu pytaliśmy o przygotowanie i zawartość ich koszyka ze święconką.
Oprócz kół gospodyń ofertę prezentowały także jednostki powiatu: warsztaty terapii zajęciowej, domy pomocy społecznej, placówki które wykonują ozdoby w ramach terapii.
















