Atak terrorystyczny, podłożenie ognia, zasłabnięcie przy pracy na wysokości, policyjny pościg, w akcji śmigłowiec z grupą policyjnych kontrterrorystów. Brzmi jak scenariusz do dobrego thrillera. Jednak wymienione przez nas zdarzenia to tylko niektóre z ćwiczeń, z którymi musieli się zmierzyć mundurowi w trakcie ćwiczeń służb ratowniczych w Sandomierzu. W akcji ćwiczeń uczestniczyli strażacy, policjanci, kontrterroryści, wojskowi oraz ratownicy medyczni.
A wszystko po to, aby doskonalić swoje umiejętności, które służby mogą wykorzystać w sytuacjach kryzysowych i działać coraz bardziej skuteczniej.
Takie ćwiczenia co roku przeprowadzone są w innym miejscu. Tym razem służby na doskonalenia swoich umiejętności wybrały zakład Pilkington Automotive Poland.
Ćwiczeniom służb przyglądał się starszy brygadier Marcin Machowski, zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Kielcach, który przyznał, że takie ćwiczenia są bardzo potrzebne aby mieszkańcy byli bezpieczni.
Starosta sandomierski, Marcin Piwnik, który również obserwował ćwiczenia służb ratowniczych w zakładach Pilkington Automotive Poland, przyznał, że cieszy się, że takie ćwiczenia co roku się odbywają w różnych miejscach, w których potencjalnie mogą wystąpić takie zagrożenia.
W czwartkowych ćwiczeniach udział wzięło łącznie ponad 250 osób

















