W Dworze na Wichrowym Wzgórzu w Przybysławicach, odbyła się promocja najnowszej książki Rafała Staszewskiego „Świętokrzyskim szlakiem cz. 3”. Autor pozycji to człowiek wielu talentów i zainteresowań. Na co dzień dziennikarz, literat, regionalista, działacz społeczny i co ciekawe autor tekstów do piosenek. Autorskie spotkanie przyciągnęło liczną rzesze wielbicieli twórczości Rafała Staszewskiego, że nawet sam autor był tym zaskoczony ale to chyba wynikało z jego wrodzonej skromności.
Promowaną pozycję „Świętokrzyskim szlakiem cz. 3” w kilku zdaniach bardzo dobrze opisał Andrzej Nowak – Arczewski, dziennikarz, regionalista, reportażysta.
„Świetna książka o naszym regionie, o ludziach, zdarzeniach. Wspaniale teksty o rodzinach ziemiańskich, interdyscyplinarne na styku historii, literatury, krajoznawstwa. Różne formy dziennikarskie, reportaże, wywiady. Język zwięzły, bez gadulstwa, krótkie zdania, małe fragmenty ze śródtytułami. Aż chce się czytać!”.
Rzeczywiście, trudno nie zgodzić się z Nowakiem – Arczewskim. Rafał Staszewski wykonał olbrzymią pracę aby ta pozycja powstała, szczególnie, że coraz trudniej o materiały.
O materiały trudno. Pokolenie osób, które pamięta jeszcze czasy przedwojenne, które wychowywało się w tych dworach, spędzało tam dzieciństwo odchodzi, a można powiedzieć, już odeszło. Ja miałem to szczęście, że spotkałem ludzi, którzy wywodzili się z tej sfery i którzy jeszcze pierwsze lata swojego życia spędzili w dworach, pałacach, tu na Sandomierszczyźnie. Z wieloma tymi osobami udało mi się porozmawiać, zebrać ich wspomnienia. Przekazano mi też szereg pamiątek rodzinnych, fotografii, zapisków, wspomnień. Tych rzeczy nie można wsadzić do szuflady i zachować dla siebie. To są rzeczy, które powinny być powszechnie dostępne i staram się to udostępniać na wszystkie możliwe sposoby.
W swoich książkach już opisał dzieje kilkudziesięciu rodów ziemiańskich. Jeśli chodzi o wywiady najwyżej ceni sobie rozmowę z legendą polskiego kaskaderstwa filmowego Krzysztofem Fusem, z którym znalazł wspólny język nie tylko o filmie ale także o historii, wydarzeniach jakie rozgrywały się na Ziemi Sandomierskiej.
Zapytany ile w jego reportażach jest prawdy, a ile formy, nawiązał do wypowiedzi Oscara Wilda, który twierdził, że prawda jest drugorzędna.
Nawiązujesz tutaj do słynnego powiedzenia Oscara Wilde, który mówił, że przy reportażu jednak liczy się głównie forma, a prawda jest rzeczą drugorzędna. Ja staram się jednak, żeby tej prawdy było jak najwięcej, chociaż podzielam to zdanie.
Teresa Zientkiewicz, emerytowana nauczycielka geografii w klimontowskim LO przyznała, że Rafał Staszewski był najlepszym uczniem w jej karierze nauczycielskiej. Po cichu liczyła, że zostanie nauczycielem, ale spodziewała się, że wybierze inny zawód.
Najlepszym jakiego miałam do tej pory. Już w drugiej klasie miał ocenę celującą. Jak wygrał olimpiadę geograficzną zapewnił sobie najwyższą ocenę do końca nauki. Był tak ambitny, że nie zdarzyło się aby przyszedł na lekcje nieprzygotowany.
Rafał miał dylemat co będzie robił w przyszłości. On miał dużo szersze horyzonty.
Piękną wiązanką kwiatów za autorskie spotkanie i za dorobek twórczy podziękowała Staszewskiemu Agata Goździewska żona burmistrza Klimontowa. Pani Agata jest zafascynowana twórczością bohatera spotkania, ze względu na opisywaną przez niego tematykę, bliską jej, bo tak jak autor pochodzi z okolicy Klimontowa. Jej marzeniem jest by zostały opisane rody Madeckich i Gładeckich z Goźlić. Zapewnia, że służy pomocą w pracy twórczej.
W dużej mierze zafascynowało mnie to, że opisuje wydarzenia z naszego regionu. To są miejscowości w których ja się wychowywałam, on się wychowywał. To są Przybysławice, to jest Byszów, to ukochany mój Klimontów, to są Goźlice, moje też ukochane, bo stamtąd się wywodzę. Dla mnie są to sentymenty, to są wzruszenia. Czytając jego wypowiedzi, artykuły przemyślenia zmusza mnie do refleksji, bardzo pozytywnych emocji. To jest taka retrospekcja, patrzenie w siebie.
Mobilizuję Rafała aby opisał dzieje ziemian Madeckich i Gładeckich z Goźlic.
Rafał Staszewski zapewnił, że nie poprzestanie na trzech pozycjach z cyklu „Świętokrzyskim szlakiem”. Przyznał, że na czwartą część zebrał już połowę materiałów.





















