Emocji sportowych dostarczyli oldboje z kilku klubów, którzy rywalizowali o puchar burmistrza Klimontowa. Piłkarski turniej był jednym z elementów drugiego dnia klimontowskich „Jacków”. Oprócz sportowych zmagań, były gry i zabawy dla najmłodszych oraz koncerty.
Włodarz Klimontowa widząc hasającego po murawie wójta Obrazowa żałował, że nie jest gotowy do piłkarskich zmagań, choć gorąco do tego zachęcał go Krzysztof Tworek.
Wspólnie z burmistrzem zespoły dopingowali licznie zgromadzeni na trybunach stadionu kibice. Szczególnie gorąco wspierani byli miejscowi oldboje, także za organizację rywalizacji.
To miłość tych panów do futbolu zaowocowała kilkanaście lat temu ich udziałem w organizacji klimontowskich jarmarków.
Eliminacje do fazy finałowej odbywały się w 2 grupach.
Zaszczytu gry dostąpili tylko piłkarze powyżej 35 roku życia, choć niektóre drużyny były bardziej wiekowo zaawansowane.
Dla zespołu gospodarzy turniej to największa letnia impreza, a udział w niej, jest niejako obowiązkowy.
Zespoły nie przygotowywały się w specjalny sposób do zmagań.
Mieszanka doświadczenia z młodością dała dobry efekt bo zespół z Obrazowa turniej wygrał, pokonując w finale 2:1 Stal Mielec. Jedną z bramek dla zwycięzców zdobył wójt Krzysztof Tworek.
Patrząc tylko od strony sportowej, panom piłka w grze nie przeszkadzała.
Mimo, że turniej wymagał dużego wysiłku, zawodnicy byli bardzo zadowoleni z możliwości rywalizacji o puchar burmistrza Goździewskiego.
Temperatura tak jak piłkarzom, nie przeszkadzała osobom szalejącym w wesołym miasteczku.
Ilość atrakcji przygotowanych przez organizatorów jest tak duża, że konferansjer zapraszając do udziału w nich, już po pierwszym dniu złapał chrypkę.
Prowadzący Jarmarki podkreślił, że każdy uczestnik znajdzie coś dla siebie atrakcyjnego, choć największym zainteresowaniem cieszą się:






