Uroczystą oprawę miały złote gody w Klimontowie. Kilka małżeństw zostało uhonorowane medalami Prezydenta RP, do których dołączono moc życzeń, kwiaty i upominki.
Medale za długoletnie pożycie małżeńskie wręczył jubilatom wicewojewoda Michał Skotnicki w asyście licznej grupy samorządowców.
Kolejnych jubileuszy życzył wicemarszałek województwa świętokrzyskiego. Grzegorz Socha nawiązując do zimowych igrzysk stwierdził, że parom należą się złote medale.
W imieniu społeczności miasta i gminy Klimontów dostojnym bohaterom spotkania kwiatami, upominkami i przede wszystkim słowem dziękowały lokalne władze samorządowe.
Burmistrz Klimontowa przyznał, że chciałby obchodzić taki jubileusz, na który musi jeszcze trochę poczekać.
Jubilaci są przykładem, że w życiu warto kierować się ponadczasowymi, uniwersalnymi wartościami, podkreślił starosta sandomierski Marcin Piwnik.
Irena i Roman Bajakowie z Górek Klimontowskich poznali się w ogrodzie, pod orzechem. Ich radością jest czwórka dzieci i tyleż samo wnuków. Recepta państwa Bajaków na długoletnie życie w jednym związku jest prosta.
Państwo Bajakowie stwierdzili, że dziś to nawet porządnych randek niema, ludzie nie spotykają się, nie rozmawiają twarzą w twarz.
Hanna i Andrzej Radomyscy obecnie mieszkają w maleńkiej Rybnicy. Państwo Radomscy poznali się w Katowicach, gdzie pracowali. Po ślubie zdecydowali się zamieszkać na ojcowiźnie pani Hanny.
Drogi państwa Teresy i Krystiana Dudów skrzyżowały się podczas zabawy w Nawodzicach. Jesień życia spędzają w miejscowości Borek.
Ceremonię złotych godów, która odbyła się w Restauracji Cykada w Pęchowie oprócz znamienitych gości uświetniła muzycznie Kapela Klimontowska.















