Atak terrorystyczny i pożar budynków szpitala, ewakuacja pacjentów, wypadek komunikacyjny, ujęcie przestępców, pożar statku wycieczkowego na Wiśle i ewakuacja poszkodowanych łodziami ratunkowymi – z takimi zdarzeniami zmierzyli się dziś funkcjonariusze policji, strażacy i druhowie ochotnicy podczas wspólnych, corocznych ćwiczeń. Tegoroczne doskonalenie umiejętności, któremu nadano kryptonim „SZPITAL 2026” odbywało się w Sandomierzu.
Wspólne ćwiczenia rozpoczął epizod pożaru budynków szpitala, atak terrorystyczny na obiekt i konieczność ewakuacji pacjentów. Takie akcje, choć ćwiczebne to tradycyjnie przyciągają uwagę osób postronnych.
Później centrum akcji przeniosło się w rejon skrzyżowania ulic Shinzla i Dobkiewicza. Tam strażacy zweryfikowali swoje umiejętności w ratownictwie technicznym. Zastępy zadysponowane na miejsce z użyciem sprzętu hydraulicznego wydostały poszkodowane osoby, zakleszczone we wrakach pojazdów. Każdemu strażakowi bacznie przyglądał się komendant powiatowy brygadier Piotr Krytusa. Jak zaznaczył, zauważył kilka elementów, które nie zostały wykonane poprawnie.
Czterdziestu policjantów z Sandomierza sprawdziło swoje przygotowanie w konfrontacji z terrorystami. Funkcjonariusze odbili zakładników pojmanych w obiekcie szpitala i zatrzymali uciekających przestępców. Swoich policjantów wysoko ocenił komendant powiatowy Grzegorz Jaworski.
Komendant Piotr Krytusa podziękował za zaangażowanie w ćwiczenia druhom ochotnikom. Choć chętnych jednostek do wzięcia udziału w szkoleniu było więcej, to możliwości były ograniczone.
Podczas gaszenia pożaru na statku wycieczkowym sporą uwagę przyciągnął pokaźnych rozmiarów dron gaśniczy. Choć maszyna nie jest własnością strażaków, to ćwiczenia powiatowe w Sandomierzu były dobrą okazją do sprawdzenia jego możliwości w akcji.
Obecny na miejscu akcji starosta sandomierski pogratulował służbom zaangażowania i profesjonalizmu. Jak zaznaczył Marcin Piwnik, na potrzeby policji i straży pożarnej nie należy szczędzić środków finansowych.
Po blisko czterech godzinach, ćwiczenia zakończyły się oficjalnym meldunkiem złożonemu Zastępcy Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Teraz rozjemcy, czyli pewnego rodzaju sędziowie, przekażą karty oceny z własnymi uwagami na biurko przełożonych. Wyniki ćwiczeń w ciągu kilku tygodni mają zostać przeanalizowane, a ewentualne nieprawidłowości na przyszłość wyeliminowane.




































