Po emocjonującym spotkaniu KS Tarłów pokonał 5:2 GKS Świniary. Gospodarze byli zespołem zdecydowanie lepszym i wygrali jak najbardziej zasłużenie. Goście kończyli mecz w 10, po czerwonej kartce jaką otrzymał ich zawodnik za brzydki faul na piłkarzu miejscowych.
Mecz zaczął się pechowo dla piłkarzy Jarosława Lipowskiego, bo goście jako pierwsi zdobyli gola. Na szczęście miejscowi szybko doprowadzili do wyrównania. Miejscowi dołożyli kolejne dwie bramki i wydawało się, że spokojnie dowiozą wgraną. Nic bardziej mylnego. Tuż po trafieniu na 3:1 piłkarze Tarłowa stracili piłkę, a ich bramkarz sfaulował w swoim polu karnym i sędzia wskazał na wapno. Goście trafili i zrobiło się nerwowo. Tarłów dołożył jeszcze 3 bramki, które im się jak najbardziej należały.
Szkoleniowcy obu zespołów byli zgodni, że wygrała drużyna lepsza.
























