Marszem, apelem poległych, złożeniem wiązanek kwiatów na powstańczej mogile w rytwiańskim lesie uhonorowano bohaterów narodowo wyzwoleńczego zrywu z 1863 roku.
IX Marsz Szlakiem Powstania Styczniowego przeszedł w sobotę 27 stycznia z Wiązownicy Kolonii do Rytwian. Piechurzy upamiętnili bitwę staszowską z 17 lutego 1863 roku. Za nim wyruszono na trasę w pałacu „Dzięki” Paweł Staszczak ze stowarzyszenia „Avito Vivit Honore” omówił rolę kobiet w powstaniu, a jego kolega Paweł Krakowiak opowiedział o sposobach zdobywania pieniędzy przez powstańców. Z kolei Paweł Ciepiela z ,,Chorągwi Ziemi Staszowskiej” zaprezentował uzbrojenie powstańców.
Błogosławieństwa na drogę udzielił proboszcz wiązownickiej parafii ks. Zbigniew Gajewski.
Grzegorz Forkasiewicz, wójt gminy Rytwiany pokonuje trasę marszu od jego pierwszej edycji. Samorządowiec twierdzi, że władze powinny nie tylko składać kwiaty.
Ze względu na inne obowiązki nie mógł pokonać 15 km trasy Leszek Kopeć. Burmistrz Staszowa przyznał, że postawnie zakończone klęską, było ważnym etapem w walce o odzyskanie niepodległości.
Marsz to upamiętnienie walki o wolną niepodległą Polskę, ale także czas na rozmowy, integrację.
Jak co roku hołd powstańcom oddali także członkowie PTTK.
Po raz pierwszy w patriotycznym wydarzeniu udział wzięli uczniowie staszowskiego liceum im. kardynała Stefana Wyszyńskiego, którzy są jednocześnie członkami organizacji Strzelec.
Logistycznie marsz zabezpieczyli myśliwi. Ich obecność wynikała także z patriotycznego obowiązku.
Patriotyczno-turystyczne wydarzenie zakończyło się na terenie ruin zamku w Rytwianach posiłkiem przygotowanym przez myśliwych.
Finał marszu artystycznie oprawił zespól sygnalistów myśliwskich „Raróg”.














