Ach co to był za bal! W tym krótkim zdaniu można podsumować studniówkę, jaka sobotniego wieczoru odbyła się w Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Chobrzanach. Szkoła w Chobrzanach tradycję organizacji studniówek w szkolnych murach podtrzymuje od kilkudziesięciu lat.
Uroczystość rozpoczęła się od części oficjalnej w której nie mogło zabraknąć podziękowań jakie uczniowie skierowali w stronę swoich pedagogów. Była również muzyczna dedykacja. Utwór „Dni, których nie znamy” z repertuaru Marka Grechuty przed nauczycielami oraz zgromadzony na sali gośćmi zaśpiewała przyszła maturzystka Marysia Lasota. Starannie dopracowany polonez w chmurach zatańczony przez 14 par na parkiecie „Żeromskiego” zachwycił wszystkich zgromadzonych na sali. Uczniowie z Chobrzan wysoko postawili swoim tańcem poprzeczkę studniówkowiczom z innych szkół.
Oprócz pięknie zatańczonego poloneza wszystkich zachwyciła również dekoracja sali. Dzięki zaangażowaniu i kreatywności uczniów sala gimnastyczna zamieniła się w piękną salę balową, w której przeważała czarno – biała tonacja.
W części oficjalnej nie zabrakło okolicznościowych przemówień. Do przyszłych abiturientów w krótkim przemówieniu zwrócił się wójt Samborca, Adrian Wołos, prywatnie absolwent tej szkoły.
– Chciałem wam podziękować, że potrzymaliście po raz kolejny tradycję organizacji tego wyjątkowego i niezwykle ważnego balu w szkolnych murach. Wiem ile mogło kosztować to was pracy, ponieważ ja sam, dokładnie piętnaście lat temu stałem po tamtej stronie jako uczestnik studniówki, przyszły absolwent tej szkoły – powiedział Adrian Wołos, wójt gminy Samborzec.
Oficjalną część studniówkowego balu zakończyło wspólne odtańczenie walca. Po tym tańcu wszyscy już ruszyli na parkiet.










































