Już tradycyjnie niemałe emocje wywołało ostatnie posiedzenie radnych Miasta i Gminy Ożarów. Choć same obrady sesji były spokojniejsze niż zwykle, to obecni na sali mieszkańcy chcący zabrać głos w punkcie, który im to umożliwia, takiego głosu nie otrzymali. Przewodnicząca Halina Dragan po wysłuchaniu wątków poruszanych przez radnych zamknęła obrady.
Przewodnicząca Dragan przed naszą kamerą tłumaczyła to sytuacjami z poprzednich posiedzeń, podczas których wielokrotnie dochodziło do sytuacji, które dyskredytowały radnych, ośmieszając ich w opinii publicznej.
Obecni na sali możemy potwierdzić, że faktycznie mieszkańcy do wypowiedzi zgłaszali się jeszcze w trakcie dyskusji radnych. Choć przewodnicząca Halina Dragan przeprosiła przed kamerami za niedopuszczenie mieszkańców do głosu, to niesmak pozostał.
Ale żeby to zmienić i usprawnić obrady potrzeba zmiany statutu gminy.
Przewodnicząca Halina Dragan zauważa, że wielokrotnie podczas komisji czy sesji dochodziło do wypowiedzi obraźliwych wobec urzędników, często ze strony obecnych na posiedzeniu mieszkańców.
I to między innymi właśnie radny Zenon Kwieciński skrytykował decyzję Haliny Dragan. Radny zarzucił, że ograniczono mu długość wypowiedzi, wielokrotnie ją przerywano, przez co nie mógł przekazać w całości informacji mieszkańcom, którzy śledzą transmisje z posiedzeń.
Jednym ze sposobów na ostudzenie emocji i usprawnienie obrad jest wprowadzenie ograniczeń, które jednocześnie będą sprawiedliwe dla radnych i mieszkańców, którzy chcą zabrać głos w trakcie posiedzeń.
Duża swoboda wypowiedzi podczas posiedzeń Rady Miejskiej w Ożarowie i treści padające z ust obecnych na sali osób wiele razy prowadziła do sytuacji, które stawały się obiektem drwin w Internecie z osób reprezentujących najważniejszy organ samorządu.



















