Po dwóch latach przerwy do Iwanisk powróciły zawody sportowo-pożarnicze, jednak w wydaniu miejsko – gminnym. Było to pierwsze wydarzenie tego typu od momentu, gdy Iwaniska odzyskały prawa miejskie. Z powrotu tego wydarzenia do Iwanisk zadowolenia nie ukrywał burmistrz Marek Staniek.
Do rywalizacji stanęło pięć jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych: z Iwanisk, Stobca, Kamieńca, Boduszowa i Mydłowa. Nie zabrakło także najmłodszych adeptów pożarnictwa – Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej z Iwanisk oraz Dziecięcej Drużyny Pożarniczej. Na zawodników czekały dwie konkurencje – sztafeta oraz ćwiczenie bojowe, czyli wymagająca próba sprawności, precyzji i współpracy całego zastępu. To właśnie tej konkurencji strażacy obawiali się najbardziej
W strażackich zmaganiach drużyny dopingował wspólnie z burmistrzem Iwanisk, radny Piotr Woźniak.
Zawody były nie tylko sprawdzianem wyszkolenia i kondycji, ale także okazją do integracji lokalnych jednostek.
Druhowie z drużyn biorących udział w tych zawodach zgodnie potwierdzili, że takie zmagania jednostek OSP są bardzo potrzebne i powinny być organizowane.
Obecność w trakcie zawodów najmłodszych drużyn pokazuje, że strażacka tradycja w gminie ma także swoją przyszłość.
Samorząd Iwanisk systematycznie wspiera działające na terenie gminy jednostki nie tylko organizując zawody.
W niedzielnych zawodach najbardziej liczył się czas, precyzja i wynik. Jednak ważne było również coś więcej niż zwycięstwo. Po dwóch latach przerwy druhowie ponownie spotkali się na wspólnym torze, pokazując, że strażacka rywalizacja może iść w parze z integracją, doświadczeniem i pasją.













