Jubileusz 50–lecia pożycia małżeńskiego świętowały pary z gminy Łoniów. Medale wręczył jubilatom wójt Szymon Kołacz. Z życzeniami pospieszyli wicestarosta sandomierski Paweł Niedźwiedź i sekretarz powiatu Andrzej Swajda. Uroczystość zwieńczyły występy artystyczne i spotkanie przy kawie i herbacie.
Obchody złotych godów rozpoczęły się od mszy świętej podczas której modlono się w intencji jubilatów.
Druga część uroczystości odbyła się w budynku urzędu gminy. Szymon Kołacz udekorował jubilatów medalami przyznanymi przez Prezydenta RP. Wójt Łoniowa przyznał, że jest zadowolony z racji możliwości składania jubilatom życzeń i wspólnie z nimi cieszy się ich szczęściem.
Ja się bardzo cieszę, że mogę życzenia składać, że się spotykamy z takiej okazji. 50 lat pożycia małżeńskiego to okres w którym były radosne ale i smutne chwile. Takie jest życie. Cieszę się, że wszystkie pary są uśmiechnięte.
Jubileusze długoletniego pożycia małżeńskiego w gminie Łoniów obchodzone są bardzo uroczyście.
Tak mi zależy. Dla jubilatów to jest przeżycie.
Trzeba przyznać, że Szymon Kołacz zna dobrze mieszkańców kierowanej przez niego gminy. Praktycznie z każdą parą jest po imieniu.
Taka rola jest samorządu. Nie ma, że ja jestem wójtem to jestem ważną osobą.
Paweł Niedźwiedź, wicestarosta sandomierski wspólnie z sekretarzem powiatu i radnym sejmiku Andrzejem Swajdą życzyli jubilatom głównie zdrowia. Oprócz życzeń przekazali im okolicznościowy adres i kwiaty. Paweł Niedźwiedź powiedział, że jeśli tylko ma zaproszenie to bardzo chętnie bierze udział w takich uroczystościach.
Zawsze staramy się jeśli otrzymamy zaproszenia w takich uroczystościach brać udział. To jest piękna i podniosła uroczystość. Wspaniała chwila nie tylko dla tych cudownych i wspaniałych ludzi, którzy z sobą przeżyli 50 lat. To jest coś wspaniałego dla nas młodych. Ja dopiero 16 rok jestem po ślubie. Te 50 lat robi niesamowite wrażenie. Wszyscy uśmiechnięci, wszyscy szczęśliwi. Miło w takich uroczystościach uczestniczyć. Ja w gminie Łoniów z okazji takiego jubileuszu jestem drugi raz.
Państwo Zdzisława i Zbigniew Zwierzykowie poznali się podczas zabawy tanecznej, które w czasie ich młodości były organizowane praktycznie w każdej wiosce. Nie bez znaczenia dla ich związku było to, że oboje pochodzą z Sulisławic.
Mieszkamy w Sulisławicach. Poznaliśmy się pewnie na jakiejś dyskotece. U nas była wcześniej moda, że w remizach były takie huczne zabawy, robione przez straż pożarną.
Wzajemne zrozumienie i szacunek to według jubilatów z Sulisławic, recepta na udany długoletni związek małżeński.
To są lata z których trzeba się cieszyć. Jak postępować, żeby przeżyć wspólnie 50 lat? W zgodzie, trzeba się szanować. Jedno drugie musi zrozumieć. Iść na różne ustępstwa. Jak jedno jest niezadowolone, to drugi musi to storpedować. Trzeba być po prostu dobrym.
Jan i Jadwiga Głodo opowiedzieli okoliczności w jakich się poznali. Jubilaci podkreślili, że 50 lat wspólnego życia to był dla nich bardzo dobry czas i są bardzo zadowoleni z tego co wspólnie osiągnęli.
Podobnie jak większość świętujących par Teresa i Józef Dąbek poznali się na festynie i podobnie jak pozostali nie żałują decyzji o zawarciu małżeństwa. Pan Józef stwierdził, że najważniejszy dla dobrego związku jest kompromis.
Halina i Adam Pawłowscy minione 50 lat wspólnego życia oceniają dobrze. Podkreślają, że było raz lepiej, raz gorzej.
O oprawę artystyczną podczas biesiadowania zadbał miejscowy dom kultury.













