Studenci medycyny mogą przez dwa ostatnie lata nauki otrzymywać stypendia fundowane przez powiat sandomierski. Jeśli skorzystają z oferty, to po ukończeniu studiów muszą odpracować stypendium w sandomierskim szpitalu lub zwrócić otrzymane pieniądze.
Jeżeli chodzi o lekarzy, to ja nie znam szpitala, który twierdzi, że ma nadmiar lekarzy. Chyba, że są to ogromne szpitale kliniczne, które mają nieograniczone ilości lekarzy rezydentów. Szpitale powiatowe zmagają się z problemami kadrowymi, głównie lekarzy. Z zatrudnieniem pielęgniarek jest trochę lepiej. Stąd też mój wniosek od zarządu powiatu i podjęcie działań aby takie stypendia ufundować
Dla studentów V, VI roku pozyskanie takich środków jest to duży zastrzyk finansowy i na pewno będą się zastanawiać czy do nas nie przyjść. Z drugiej strony, oferta pracy którą proponujemy. też jest bardzo dobra
Radni Rady Powiatu Sandomierskiego i starosta Marcin Piwnik nie mieli wątpliwości, że to dobre rozwiązanie.
Musimy iść w tym kierunku. W przyszłym roku dla dziesięciu młodych ludzi, oferujemy stypendium w kwocie 2 tys. zł miesięcznie. Chcemy aby szpital był zasilany młodymi ludźmi. Ta kwota może nie jest największa ale w przyszłości, a taki mamy zamiar, połączymy ją z taką samą kwotą od marszałka i będzie to zachęta, aby w takim szpitalu jak w Sandomierzu pracowali, rozwijali się. Zarobki nie są wcale gorsze jak w szpitalu w Krakowie, Warszawie.
Oferta sandomierskiego powiatu już na początku przyszłego roku trafi do studentów publicznych uczelni medycznych w całym kraju. O stypendium będą mogli się ubiegać studenci 5 i 6 roku bez względu na miejsce zamieszkania.
Starosta Piwnik liczy, że na stypendia skuszą się też studenci pochodzący z powiatu sandomierskiego i po ukończeniu edukacji wrócą pracować w rodzinne strony. Konkretnie w sandomierskim szpitalu.




