Do niebywale groźnego zdarzenia doszło sobotniego poranka w Gołoszycach w powiecie opatowskim. Około godziny szóstej policjant opatowskiej komendy jadąc na służbę, na 137 kilometrze drogi krajowej 74 zauważył Audi roztrzaskane o przydrożne drzewo. W pojeździe, ani obok niego nie było żadnej osoby.
Policjant wezwał na miejsce służby, jednocześnie szukając w pobliżu kierowcy pojazdu. Okazało się, że kierujący autem oddalił się z miejsca zdarzenia, a po chwili wrócił z kolegą, z zamiarem wyciągnięcia auta z rowu i posprzątania miejsca zdarzenia.
wyjaśniała mł. asp. Katarzyna Czesna-Wójcik z opatowskiej policji
Kierowca wyjaśniał, że wracał z pracy z Niemiec, prawdopodobnie zasnął za kierownicą i dlatego stracił panowanie nad pojazdem – dodała Czesna-Wójcik.
40-latek z gminy Opatów był trzeźwy i choć miejsce zdarzenia wyglądało dramatycznie, to kierującemu nic poważnego się nie stało. Mężczyzna nie został ukarany, z pouczeniem i wrakiem pojazdu wrócił do domu.




