Uczniowie klas mundurowych, Strzelcy, staszowskie Morsy, rekonstruktorzy, samorządowcy, członkowie PTTK, ludzie kultury, pasjonaci historii i zdrowego trybu życia przemaszerowali po raz 11. z Wiązownicy Kolonii do Rytwian. W ten sposób oddali hołd powstańcom styczniowym. Cykliczne, patriotyczne wydarzenie zorganizowały samorządy Staszowa i Rytwian.
Przed wyjściem na 17 km trasę ks. Zbigniew Gajewski, proboszcz parafii Rzymskokatolickiej pw. św. Michała Archanioła w Wiązownicy Kolonia odmówił modlitwę i pobłogosławił piechurów
Marsz wyruszył z Pałacu Dzięki, który jest obecnie w posiadaniu Aleksandra Petrowa. Właściciel Pałacu, potomek bogatej szlachty rosyjskiej opowiedział historię swoich przodków, którzy nie zgadzali się z imperialną polityką carów z Moskwy i sprzyjali Polakom w ich dążeniach do wolności.
Wydarzenie miało także charakter edukacyjny. Z uzbrojeniem powstańców zapoznał maszerujących pasjonat historii i rekonstruktor Paweł Ciepiela.
Prelegent skupił się głównie na broni palnej. Zaprezentował egzemplarz sztucera bogoryjskiego.
Wójt Rytwian Przemysław Broziński, przyznał, że tradycje kultywowania poprzez marsz pamięci o narodowych bohaterach należy bezwzględnie kontynuować.
Nie mogło zabraknąć członków miejskiego koła PTTK w Staszowie, którzy wyróżniali się w grupie swoimi charakterystycznymi wyjściowymi uniformami.
Po raz kolejny hołd powstańcom oddały staszowskie Morsy.
Antoni Gardynik, rekonstruktor spod Opatowa w Marszu Pałac Dzięki – Rytwiany uczestniczy już 2 raz i jest to dla niego patriotyczny obowiązek. W sobotę przybrał strój kosyniera.
Uczestnikom nie straszny był mróz i wcale niekrótka trasa do pokonania.

















