Zwycięstwo z Cukrownikiem pozwoliło drużynie Hubala opuścić ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Skromna wygrana i 3. punkty sprawiły radość nie tylko piłkarzom, ale także wiernym fanom drużyny z Linowa.
Hubal – Cukrownik 1:0 (0:0)
1:0 Szynkowski 64’
Hubal: Barszcz, Pietras, Kaczmarski, Filipek, Dutkiewicz, D. Małecki (R. Ryfka), Bandosz, Macioszek, Szynkowski (Maziarz), B. Ryfka (Rosiński), Mazurkiewicz (K. Małecki).
Hubal w przekroju całego meczu zasłużył na zwycięstwo. Był zespołem lepszym i stworzył więcej okazji bramkowych od zespołu z Włostowa. Druga wygrana w sezonie wywindowała podopiecznych Michała Bandosza na 8. miejsce w tabeli 3. grupy świętokrzyskiej B-klasy.
Zespół z Linowa po zmianach personalnych, solidnym przygotowaniu do rundy wiosennej prezentuje się dużo lepiej niż jesienią. Najważniejsze, że piłkarze zdobywają bramki, a gra sprawia im dużą przyjemność.
– Od samego początku mieliśmy w tym meczu inicjatywę. Mieliśmy okazje do zdobycia bramek ale brakowało skuteczności. Rywal ograniczał się do wybijania piłki i przeszkadzania nam w prowadzeniu gry. Obraz wydarzeń zmienił się w II połowie. Goście wyszli na nią zmobilizowani i mieli swoje okazje. W 64 min. Szynkowski znalazł sobie miejsce i ładnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził na prowadzenie. Jak się okazało była to jedyna bramka meczu, ale jakże ważna, bo dająca komplet „oczek”. Cieszy dyspozycja poza skutecznością z pierwszej połowy. Dziękujemy kibicom i sympatykom za wsparcie – powiedział Michał Bandosz, grający trener Hubala Linów.
W następnej kolejce przed drużyną Hubala trudniejsze zadanie, bo zespół z Linowa zagra na wyjeździe z GTS Raków.








Noc dodać nic ujać