„Ogniste serca” i OSP zakasali rękawy i wspólnie przygotowali „Dni otwarte strażnicy”, połączone ze zbiórką charytatywną.
Druhowie zadbali aby nikt się nie nudził. Była zjeżdżalnia, przejażdżki strażackim quadem, pokaz wyposażenia wozu bojowego, można było zajrzeć w każdy zakamarek strażnicy. Młodzieżowa drużyna pożarnicza prezentowała umiejętności pokonywania toru przeszkód, z takimi zadaniami jak na prawdziwych zawodach strażackich. Były też zabawy z animatorem.
Zachwycona inicjatywą była Magdalena Marynowska. Burmistrz Osieka dodała, że to piękna lekcja empatii i miłości do ludzi.
Uczestnicy festynu dzielili się z potrzebującym wsparcia 5 -letnim Olusiem z Tarnobrzega, który choruje na bardzo rzadką chorobę genetyczną PUS3.
Tyle kosztuje opracowanie terapii dla wszystkich dzieci zmagających się z tą chorobą. Nad lekiem, który naprawi gen pracuje w Sydney zespół pod kierownictwem prof. Leszka Lisowskiego.















