Na dwie kolejki przed zakończeniem rundy jesiennej zespół z Opatowa znalazł się w trudniej sytuacji. Po porażce 0:4, i to jak najbardziej zasłużonej w Wichrem Miedziana Góra zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Najgorsze jest jednak nie miejsce ale liczba zdobytych punktów, a tych Opatów uzbierał tylko 6.
Nie pomogła zmiana szkoleniowca. OKS prezentuje się co najmniej słabo. Jak tak dalej pójdzie, to zespół Opatowa niebawem zdaniem kibiców „awansuje” do Serie A. Nasuwa się pytanie, gdzie szukać przyczyn takiej gry OKS-u. Jedna z nich uwypukliła się w dzisiejszym spotkaniu. Patrząc na zaangażowanie, to zespół z Miedzianej Góry był piętro wyżej. Do tego doszły błędy indywidualne i to razem wzięte wystarczyło aby mecz przegrać.
Jakie kroki trzeba podjąć by Opatów nie spadł? Na to pytanie muszą solidarnie odpowiedzieć piłkarze i władze klubu.
Obaj trenerzy podczas konferencji prasowej zgodnie stwierdzili, że wygrał zespół lepszy i bardziej zdeterminowany. Wojciech Pierzchała przeprosił kibiców za porażkę i stwierdził, że zespół od kiedy jest jego trenerem zagrał najsłabszy mecz. Dodał, że w dwóch ostatnich meczach drużyna będzie chciała się zrehabilitować.





